Dzisiaj typowe comfort food.
Jedzenie tak przytulne, otulające kubki smakowe, że zima absolutnie przestaje być straszna....
Ryż zapieczony pod pieczarkami z cytryną, rozmarynem, tymiankiem, karmelizowaną cebulą i serem kozim
-> ryż brązowy 500 g (namoczyłam go 3 godziny przed gotowaniem.. a w trakcie gdy się gotował przygotowywałam pieczarki)
-> 3 średniej wielkości cebule
-> 1 por
-> ok 2 łyżki oliwy z oliwek
-> 12-14 pieczarek
-> 3/4 główki (tak, główki! :P) czosnku
-> sól, czarny pieprz, chilli, sos sojowy, ocet balsamiczny, tymianek, rozmaryn, pół łyżeczki ziaren gorczycy rozdrobnionych w moździerzu
-> sos (składniki mieszamy w kubeczku): 0,5 szklanki jogurtu naturalnego + 0,5 szklanki wody + 2 łyżki sera koziego + łyżeczka musztardy + sok z połowy cytryny + skórka z jednej cytryny
Cebulę pokroiłam na drobną kostkę, lekko osoloną poddusiłam na oliwie na bardzo wolnym ogniu, aż zaczęła delikatnie łapać kolor. Następnie dodałam rozdrobnionego pora, dusiłam aż zmiękł. Potem przyszła kolej na pieczarki, czosnek, zioła i przyprawy. Dusiłam całość tak długo (ok 10 min) aż pieczarki puściły sok, a on odparował. Pod koniec wszystko zalałam sosem. Dusiłam jeszcze około 5 minut.
W lekko natłuszonym naczyniu żaroodpornym ułożyłam warstwę z ryżu, porządnie go uklepując. Na to ułożyłam równą warstwę tego sosu pieczarkowego. Piekłam w 180 stopniach przez jakieś 20 minut, aż się ładnie zarumieniło.
Coś takiego jest w połączeniu smaku skórki z cytryny, jogurtu i rozmarynu z delikatnym smakiem pieczarek że po prostu wymiękłam jak tego spróbowałam........
Podawałam z prostą surówką z roszponki, sałaty lodowej, czarnych oliwek i suszonych pomidorów z dressingiem z oleju lnianego, soku z cytryny i octu balsamicznego. Mniam mniam!!!!
Ciasteczka owsiane vol. 2 (wegańskie, bezglutenowe, zdrowe:P)
-> 2 średniej wielkości jabłka (starłam na tarce: jedno na dużych oczkach, drugie na małych)
-> sok i skórka z jednej pomarańczy
-> 2 łyżki miodu (ja dałam po jednej rzepakowego i mniszkowego), szczypta cynamonu
-> 1,5 łyżeczki octu balsamicznego
-> 2 łyżki oliwy z oliwek + 1 łyżka dobrej jakości masła orzechowego
-> bakalie (po garści): rodzynki, pestki dyni, pestki słonecznika, migdały w całości
-> płatki owsiane (te rozdrobnione): ok 3 szklanki (w zależności od tego ile masa ich zabierze.. musi mieć ona konsystencję dość lepką, ale na tyle zwartą żeby dały się bez problemu formować w kulki)
Wszystkie składniki wymieszałam dokładnie. Odstawiłam na 5 minut (żeby płatki lekko nasiąkły). Za pomocą 2 łyżek formowałam ciasteczka, kładłam na papierze do pieczenia i formowałam je dokładniej za pomocą zwilżonych rąk. Piekłam około 20-25 minut w 180 stopniach z termoobiegiem, tak aż ładnie się przybrązowiły i zrobiły chrupiące (bo w środku są dość miękkie i bardzo kremowe!).
Rozpływające się w ustach, aromatyczne (połączenie skórki pomarańczowej, rodzynek i octu balsamicznego WYMIATA!!)... Bardzo zdrowe, bardzo mało tłuszczu (który w tym przypadku i tak jest bardzo zdrowy), miód zamiast cukru, w małej ilości. Ale mimo to są słodkie, dzięki naturalnej słodyczy jabłek, pomarańczy i rodzynek. Róbcie!


Ciekawe danie, podoba mi się:) Ale jestem ciasteczkowym potworem, więc propozycja deseru zachwyca mnie najbardziej:))
OdpowiedzUsuńciasteczka musze zrobic koniecznie! :D a ogólnie, to swietny blog! :D wpadnij do mnie :* obserwuj, jesli Ci sie blog podoba (: masz twittera? followujemy sie? :D twitter.com/viktoriapoland
OdpowiedzUsuńdobrze, że przed obejrzeniem Twoich dzieł obżarłam się jak świnka:P hehe chociaż przyznam,że ciastko i tak bym zjadła:P a raczej pochłonęła :P
OdpowiedzUsuń♥
OdpowiedzUsuńto musi bosko smakować, fajne masz pomysły na dania, których często mi brakuje (nie dotyczy u mnie wypieków:D) więc będę podglądać :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Szana-Banana
www.gastronomygo.blogspot.com
eh, a ja taka glodnaaa :(
OdpowiedzUsuńps; bardzo Cie proszę o wylaczenie wryfikacji obrazkowej w postach, musze udowadniac ze nie jestem robotem, a odkad google wprowadzilo jeszcze bardziej zawile hasla, to ja dziekuje ;D
zrobione ;)
UsuńMniam, mam ślinotok na widok Twoich potraw ;D Jutro gotuję i piekę zainspirowana tymi pysznościami. Pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuń